Dziękuję ITAKO! Dajecie tak dużo
19 sierpnia 2009
Julian, lat 77
Szanowni Państwo,
w lipcu 2009 r. zaginął mój Dziadek. Po zasłabnięciu na ulicy trafił do szpitala, a po wyjściu z izby przyjęć nie trafił do domu. Zostało zgłoszone zaginięcie na policję, straż miejską i do Państwa na zaginieni.pl. Szukaliśmy go całe 3 dni i 4 noce. A on błąkał sie po ulicach Warszawy. Zrobiliśmy wszystko co się dało by go znaleźć, rozwieszaliśmy plakaty wydrukowane z Państwa strony internetowej, pytaliśmy kierowców autobusów, patrole policyjne na ulicy, nawet osoby bezdomne spotkane na ulicach Warszawy, pytaliśmy w noclegowniach i jadłodajniach czy go nie widziano. Na szczęście znalazł się. I teraz jest już pod naszą opieką, ponieważ nie może już sam mieszkać, jak to dawniej było przed zaginięciem, gdyż wymaga stałej opieki.
Zaginięcie członka rodziny to ogromne przeżycie. To straszna tragedia, której niestety doświadczyliśmy na własnej skórze. Uczucia i odczucia, jakie wtedy człowiekiem targają, są nie do opisania. Strach o to co się dzieje przez te parę dni z Dziadziusiem, niepokój, tęsknota, pustka, niewiedza co dalej robić i co dalej będzie jak sie nie znajdzie, bezradność...
Na szczęście trafiliśmy na Państwa fundację. Pomoc jaką otrzymaliśmy, wsparcie psychiczne i pomoc w szukaniu, danie ogłoszenia w Kurierze Warszawskim i gazecie naprawdę pomogło. Przez te parę dni poszukiwań dzwoniliście Państwo do nas z zapytaniem czy coś sie zmieniło i czy się odnalazł, dając nam możliwość rozmowy, wyżalenia się, nawet i wypłakania. Niestety z rodziną nie da się w takich momentach rozmawiać, bo każdy czuje w sercu żal, pustkę. I każdy przeżywa ten ból na swój sposób. Ale taka rozmowa, taki telefon z pytaniem jak się czuję i co już zrobiliśmy bardzo pomaga, bo ja w takim momencie czułam ze ktoś mi pomaga, ktoś stoi za mną z pomocna ręką, z dobrą radą co jeszcze mogę zrobić i ze wskazówkami gdzie jeszcze iść i gdzie szukać.
Uważam, że jesteście Państwo cudowną organizacją, bardzo pomocną, dajecie tak dużo wsparcia, pomocy. W tych trudnych dla mnie chwilach byliście zawsze pomocni, zawsze gotowi na udzielenie tej pomocy i przede wszystkim gotowi na rozmowę, która nie zawsze jest łatwa i przyjemna. Pracują u Was wspaniali ludzie, wyrozumiali, cierpliwi, godni zaufania, osoby które umieją słuchać i umieją doradzić, a takich jest bardzo mało w naszym społeczeństwie. Rozmowa zawsze przebiegała spokojnie, dano mi szansę na powiedzenie co czuję i zawsze dostałam dobre słowo i słowa, które na nowo obudziły we mnie nadzieję i dały mi jeszcze większą motywację do działania. W chwilach zwątpienia wiedziałam, że mogę zadzwonić i że nikt mnie nie zbyje byle czym i że zostanie mi poświecony czas.
Dziękuję Państwu bardzo za okazaną pomoc i wsparcie psychiczne. Jesteście bardzo potrzebną jednostka, robicie bardzo dużo i dajecie bardzo dużo innym. Zostaliśmy przyjęci przez Was z otwartym sercem. Dziękuję za pomoc, wsparcie, dobre rady, wskazówki jak szukać i gdzie szukać. Dziękuję za okazane ciepło, dobroć, ludzki stosunek do tematu, wsparcie moralne i trzymanie na duchu. To od Państwa dostałam bodziec do działania, szukania, a w chwilach zwątpienia, że mój Dziadziuś może już nie żyć, słowa otuchy i nową siłę do działania. Jestem bardzo wdzięczna za to co Państwo dla nas zrobili.
Pozwoliliśmy sobie przekazać na konto Fundacji tzw. darowiznę, jako podziękowanie za okazaną nam pomoc. Jesteśmy Wam bardzo wdzięczni!
Trzymajcie tak dalej, pomagajcie innym. Państwa praca jest ogromna i nie do opisania. Oby tak dalej!
Jesteście cudowni i kochani!!
Z ogromnymi wyrazami szacunku i podziękowaniem za pomoc,
Wnuczka zaginionego z Rodziną.



