Wywiad z Justyną Nowakowską, lekarzem psychiatrą dyżurującą przy Antydepresyjnym Telefonie Zaufania Fundacji ITAKA

Drukuj ›

15 listopada 2011

Kogo może dotknąć depresja?
Około 18% ludzi styka się w ciągu życia z depresją, statystycznie 2 razy częściej dotyczy to kobiet. Co ważne depresję dzieli się na endogenną i egzogenną. Na depresję endogenną cierpią osoby, które mają biologiczne predyspozycje do zapadnięcia na tę chorobę.  W takim przypadku wydaje się, że nie ma racjonalnych powodów, dla których dana osoba miałaby zachorować na depresję. Jednak niezależnie od czynników zewnętrznych objawy depresyjne rozwijają się.
Drugim rodzajem depresji jest depresja egzogenna, czyli powodowana czynnikami zewnętrznymi. Dotyczy ona osób, które znajdują się w trudnej sytuacji życiowej, mają problemy natury osobistej, finansowej czy zawodowej i nie wytrzymują presji rzeczywistości. W tej trudnej dla siebie sytuacji u takich osób mogą rozwinąć się objawy o charakterze depresyjnym.

Czy wiek może mieć wpływ na depresję?
Tak, statystycznie depresja częściej dotyczy osób około 20 - 30 roku życia. Ma to związek z wchodzeniem w nowe, dorosłe życie. Drugi okres to wiek 50 - 60 lat, czyli czas starzenia się, przechodzenia na emeryturę, odchodzenia dzieci do własnych rodzin, postępującej izolacji w społeczeństwie.

Czy można wskazać na różnice w przebiegu depresji u kobiet i mężczyzn?
Depresja jest chorobą, która ma podobny przebieg, niezależnie od płci czy wieku cierpiącej na nią osoby. Natomiast mężczyźni dłużej powstrzymują się przed pójściem do lekarza i szukaniem pomocy. Chcą dać sobie radę sami. Uważają, że powinni być silni, odporni na stres. Gdy w końcu trafiają do specjalisty, objawy są już bardzo nasilone. Kobiety z kolei o wiele szybciej decydują się na wizytę u lekarza, mają większą śmiałość by poprosić o pomoc. Dzięki temu łatwiej im potem wyjść z depresji.

Co jest wyraźnym sygnałem, że dana osoba choruje na depresję?
Depresja to utrzymujący się co najmniej 2 tygodnie obniżony nastrój nieadekwatny do sytuacji, poczucie smutku, bezsensu, brak radości, brak reaktywności na pozytywne zdarzenia w otoczeniu.  Osoba cierpiąca na depresję jest zmieniona, inna niż dotychczas. Jeśli była wesoła, pogodna, pracowita, miała bogate życie osobiste, zawodowe i nagle się zmienia, zaczyna izolować, jest wyraźnie smutna, zniechęcona, większość czasu spędza w łóżku, zamknięta w jakimś pomieszczeniu, mówi tylko o przykrych doznaniach, o poczuci bezsensu, wtedy możemy podejrzewać, że choruje na depresję.

Kiedy powinniśmy udać się do lekarza psychiatry?
Zawsze, gdy poczucie smutku, bezsensu trwa dłużej niż 2 tygodnie, powinien być to wyraźny sygnał ostrzegawczy i warto wtedy udać się do lekarza psychiatry. Warto pamiętać, że do lekarza psychiatry nie potrzebujemy skierowania. Taka wizyta nie musi też od razu oznaczać rozpoczęcia długotrwałego leczenia. Lekarz najpierw zajmie się diagnostyką, zidentyfikuje objawy, oceni na ile mają podłoże  emocjonalne, psychiczne, psychiatryczne, na ile mogą być wynikiem chorób psychiatrycznych, które mogłyby imitować zaburzenia depresyjne. Po diagnozie lekarz zajmie się leczeniem.

Czy huśtawki nastrojów, chwiejność emocjonalną można pomylić z depresją?
Nie. Każdy z nas może mieć chwiejne nastroje, doświadczać kilkudniowego pogorszenia samopoczucia, ale nie oznacza to depresji. Tak jak w diagnozowaniu nadciśnienia stosujemy pewne wytyczne, tak w przypadku depresji również muszą być spełnione konkretne kryteria by móc ją rozpoznać. Gdyby nie było takich kryteriów u wielu osób można byłoby na wyrost rozpoznać objawy depresyjne, które tak naprawdę wcale nie oznaczałyby depresji.

Czy mogę o swoim podejrzeniach depresji porozmawiać z lekarzem rodzinnym?
Tak, choć w przypadku podejrzenia depresji warto zawsze jak najszybciej skonsultować się lekarzem psychiatrą. Rzadko jednak po dwóch tygodniach gorszego samopoczucia mamy taką świadomość choroby, że myślimy o leczeniu u lekarza psychiatry. Wtedy można skonsultować stan zdrowia z lekarzem pierwszego kontaktu. Oceni on wstępnie nasz stan i w razie potrzeby zaleci wizytę u lekarza psychiatry.

Na czym polega leczenie depresji? Czy zawsze od razu dostajemy leki?
Możemy mówić o trzech rodzajach leczenia: farmakoterapia, czyli leczenie tabletkami,   psychoterapia, oraz połączenie  psychoterapii z leczeniem farmakologicznym. Wybór którejś z metod zależy od oczekiwań pacjenta i stanu, w jakim się znajduje. W przypadku łagodnych zaburzeń depresyjnych nie zawsze trzeba leczyć je tabletkami, wystarczy psychoterapia. Czasem nawet w bardziej pogłębionej depresji pacjenci nie godzą się na branie tabletek i wtedy też jedynym leczeniem, które można zaproponować jest psychoterapia.  Niekiedy w przypadku epizodów depresyjnych o lekkim nasileniu, pacjent nie godzi się na psychoterapię, ale zaburzenia są na tyle dotkliwe, że do leczenia włącza się tabletki.

Jak długo trwa leczenie depresji?
To jak długo będzie trwało leczenie depresji zależy od stanu osoby. Uznaje się, że od momentu stabilizacji nastroju, co trwa mniej więcej 2-3 miesiące od rozpoczęcia leczenia, leczenie epizodu depresyjnego powinno trwać od 6 do 9 miesięcy. Po tym czasie odstawia się leki, oczywiście w konsultacji z lekarzem prowadzącym.
Jeżeli równolegle do leczenia farmakologicznego stosowano psychoterapię, wtedy lepiej jest najpierw odstawić tabletki i dopiero po jakimś czasie zakończyć psychoterapię. To pozwala wyczuć na ile tabletki były skuteczne i czy w ramach samej psychoterapii będzie można nauczyć się znowu żyć w sposób pogodny i spokojny, bez tabletek. Przez kolejne miesiące korzystamy już  tylko z narzędzi, jakie daje psychoterapia i potem kończymy psychoterapię.

Czy z depresji można wyleczyć się raz na zawsze?
Zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że objawy mogą wrócić. Można przeżyć jeden epizod depresyjny i skuteczne leczenie, zwłaszcza psychoterapia może pomoc w tym by więcej taka sytuacja się nie powtórzyła. Jeżeli jednak objawy depresyjne wrócą, a zwłaszcza kilka razy, to znaczy, że dana osoba ma wysoką skłonność do depresji.  Przyjmuje się, że jeśli epizod depresyjny pojawi się u jednej osoby 4 razy,  to można u takiej osoby rozpoznać depresję nawracająca. To obliguje do stałego, bezterminowego  przyjmowania leków. Prawdopodobieństwo powrotu depresji jest zbliżone do 100%, dlatego nie można czekać z leczeniem aż objawy wrócą. W ramach profilaktyki wtórnej stosuje w takich przypadkach się tabletki, niezależnie od stanu w jakim się dana osoba znajduje.

Czy leczenie może negatywnie wpływać na życie człowieka? Czy są racjonale powody rezygnacji z przyjmowania leków?
Nie, nie możemy wskazać racjonalnych powodów dla odmawiania przyjmowania leków, gdy zdiagnozowano u nas depresję i zalecono leczenie farmakologiczne. Zdecydowana większość leków nie daje żadnych działań niepożądanych. Mogą być bezpiecznie przyjmowane latami. Oczywiście jest się zobowiązanym, by raz w roku zrobić badania ogólne, zwłaszcza próby wątrobowe, by mieć poczucie spokoju, ze to leczenie do niczego złego nie prowadzi. Pacjenci jednak po jakimś czasie zapominają, dlaczego zaczęli  brać tabletki. Myślą, że skoro jest dobrze to już tak będzie zawsze, że choroba minęła, chcą się uwolnić od leczenia. Tymczasem nie wolno zapominać, że depresja wiąże się z myślami i próbami samobójczymi.  Dlatego nawrót objawów depresyjnych może być o wiele bardziej niebezpieczny niż przewlekłe branie tabletek. 

Jak możemy pomóc osobie chorej na depresję? Czy rady „weź się w garść”, „nie dramatyzuj” są odpowiednie w takich sytuacjach?
Mówienie „weź się w garść”, „dasz radę”, „nie przesadzaj”  osobie chorującej na depresję jest dla niej szalenie męczące, irytujące, a nawet może wywoływać poczucie winy, że jest słabą osobą, która się użala nad sobą, a powinna być silna i nie poddawać się trudom życia.  
Rozmowa  z osobą chorującą na depresję zależy od tego w jakiej jest aktualnie kondycji i  jakie ma oczekiwania. Są takie momenty, że osoba w depresji czuje się na tyle źle, że rozmowa dla niej jest bardzo trudna i należy to uszanować, dać jej spokój, możliwość odpoczywania, i nie męczyć jej rozmową, a tym bardziej wyciąganiem na spacery, do kina czy  teatru. To absolutnie mija się z celem. Natomiast kiedy osoba zaczyna odzyskiwać siły i na powrót ma ochotę żeby co zrobić, gdzieś wyjść, pospacerować po parku, zobaczyć co się dzieje w kinie, czy po prostu porozmawiać to warto wtedy dołączyć do niej, pomoc jej w tym.  Porozmawiać z nią, pobyć, na tyle na ile tego potrzebuje. Idziemy za tą osobą, a nie odwrotnie.
Jedyna sytuacja kiedy powinniśmy reagować poniekąd wbrew tej osobie, nie słuchać jej, to sytuacje gdy osoba chorująca na depresję ma myśli i tendencje samobójcze. To jest sytuacja gdy mamy pełne prawo i obowiązek wezwać pogotowie ratunkowe.  Po to żeby taka osobę zawieźć na izbę przyjęć do lekarza, który będzie w stanie ocenić jej stan psychiczny, zalecić leczenie, albo nawet przyjąć do szpitala. Dotyczy to takiej sytuacji gdy taka osoba stanowi bezpośrednie zagrożenie dla swojego życia.

Czy wypowiedzi o chęci popełnienia samobójstwa zawsze należy traktować poważnie?
Osoby chore na depresję często mówią, że życie nie ma sensu. Czasami uważa się, że skoro mówią, że popełnią samobójstwo, to tego nie zrobią. A to nieprawda. Każdą taką wypowiedź należy traktować poważnie. Takie osoby mogą się do czegoś przygotowywać, szykować. Możemy zauważyć, że zbierają tabletki, mają niebezpieczne narzędzia, które trzymają przy sobie. Czasem dana osoba nagle, w sposób zupełnie nieoczekiwany, staje się spokojna, jakby zdjęła z siebie brzemię. To oznacza, że już podjęła decyzję o samobójstwie i ma poczucie, że wszystkie problemy zaraz zostaną zakończone, zamknięte, nie są już ważne, bo ona stąd odejdzie. Ma poczucie ulgi. I to jest bardzo mylne wrażenie. Czasami takie osoby piszą listy pożegnalne. Taki list też musimy traktować poważnie, bo nigdy nie wiemy na ile jest on napisany tylko po to by go napisać , a na ile jest faktycznym pożegnaniem.

Czy depresji można zapobiec?
W przypadku osób cierpiących na depresję egzogenną, czyli wywołaną czynnikami zewnętrznymi, można wskazać pewne sposoby na uchronienie się przed depresją. Dbałość o kondycję fizyczną, choćby zwykły spacer, dbanie o to by mile spędzać czas, żeby zapewniać sobie rozrywkę, żeby przełamywać rutynę w pewnym zakresie chroni przed pojawieniem się objawów depresyjnych. Gdy nie szukamy  możliwości porozmawiania, przykre emocje kumulują się i sprawiają, że przestajemy sobie z nimi radzić, zaczynamy gorzej spać, gorzej jadać. Im gorzej śpimy tym gorzej znosimy codzienność, bo  długotrwała bezsenność wpływa negatywnie na nasz nastrój. Powstaje rodzaj błędnego kola. Im gorzej się czujemy tym bardziej zaczynamy się zamykać na otoczenie, a im bardziej się zamykamy, tym gorzej się czujemy i w pewnym momencie nieodzownym staje się wizyta u kogoś, kto pomoże nam przerwać to błędne koło. I tą osobą może być psychiatra, który pokieruje, powie gdzie iść i co ze sobą zrobić.

***

Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA - 22 654 40 41

Poniedziałki i czwartki, 17.00 - 20.00




 

 

Sponsor serwisu - home.pl - domeny, hosting, sklepy

UE

Projekt ZAGINIENI.PL NON STOP – zintegrowana całodobowa pomoc zaginionym i ich rodzinom został zrealizowany
dzięki pomocy finansowej Unii Europejskiej.